Лилит Мазикина (gipsylilya) wrote,
Лилит Мазикина
gipsylilya

Pomarańcze (Poet)

Pomarańcze padały, niedojrzałe.
Oliwki płakały, a rozwałek,
być może, nie było - tak napiszą.
Nietrudno pisać kiedy krzyk zaciszy...
Pomarańcze padały, rudobokie.
A powietrze wialo w twarz amokiem,
gdzieś ziemi ciał pałkami,
gdzieś, niewidoczne, cyganięta płakali,
i matki płakały, i staruszki płakały
kiedy na ziemię pomarańcze padały,
i świt ich deptał, czerwony, zły,
i sok szkarłatny ziemię krył,
nie było -

rozwałek...
Gdzie się podziałem?

Это перевод "Апельсинов"
Tags: мои стихи, польский язык
Subscribe

Recent Posts from This Journal

  • Post a new comment

    Error

    default userpic

    Your reply will be screened

    Your IP address will be recorded 

    When you submit the form an invisible reCAPTCHA check will be performed.
    You must follow the Privacy Policy and Google Terms of use.
  • 1 comment