Лилит Мазикина (gipsylilya) wrote,
Лилит Мазикина
gipsylilya

Złoty łańcuszek

Świt-opryszek ubierał senne
niebo w łańcuszek drogocenny
złoty, do czerwienienia pieścił,
ostry nóż koło sznurów mieścił.
Niebo błękitno lśniło gorsem.
W cień podworków opadał gorset.
Dywan nie trzeba był w ich zabawie –
miękka była im rosa na trawie.
Potem, kiedy czerwień się studził
w biel obłoków, świt się zanudził,
spojrzał na niebo, powsinoga,
zabrał łańcuszek i wtem – dał nogę.
Tags: мои стихи, польский язык
Subscribe

  • Post a new comment

    Error

    default userpic

    Your reply will be screened

    Your IP address will be recorded 

    When you submit the form an invisible reCAPTCHA check will be performed.
    You must follow the Privacy Policy and Google Terms of use.
  • 10 comments